• Home
  • Aktualności
  • Solidarnie przeciwko odkrywce Turów. Międzynarodowy protest na kajakach

Solidarnie przeciwko odkrywce Turów. Międzynarodowy protest na kajakach

30 sierpnia 2020 na Trójstyku granic Polski, Czech i Niemiec odbył się protest przeciwko nielegalnej działalności odkrywki Turów. Uczestnicy zgromadzili się po trzech stronach granic. Wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele organizacji pozarządowych, aktywiści, samorządowcy, posłowie i europosłowie z trzech państw. Spotkanie zwieńczył protest kajakowy.

1. Pokojowy protest zakłócony przez górników

Na zgromadzenie w Turowie, oprócz przeciwników odkrywki z trzech państw, przybyła także liczna grupa pracowników kopalni i elektrowni oraz popierający ich politycy. Ponieważ zakłócali przebieg wydarzenia i agresywnym zachowaniem uniemożliwili pokojowe kontynuowanie protestu, organizatorzy zdecydowali się przenieść je na stronę czeską.

Decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia po polskiej stronie ogłosił Tomasz Waśniewski, prezes fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE". Uczestnicy przekroczyli czeską granicę i tam kontynuowali protest. Zgodnie z planem głos zabrali: europosłanka Anna Cavazzini, Kerstin Doerenbruch z Greenpeace Germany, Milan Starec mieszkaniec Uhelnej, Martin Puta marszałek regionu Libereckiego, Małgorzata Tracz posłanka na Sejm RP i Kuba Gogolewski z Fundacji „Rozwój TAK - OdkrywkI NIE"

– PGE buja w chmurach, jeśli uważa, że jej kopalnia nie ma wpływu na otaczające ją zasoby wodne! A jej działalność związana z wydobyciem węgla napędza kryzys klimatyczny. Nie może ignorować swojej odpowiedzialności –  powiedział Milan Starec z Uhelnej, miejscowości najbardziej dotkniętej brakiem wody z powodu działalności odkrywki Turów.

– Nadszedł czas, aby górnictwo odkrywkowe węgla brunatnego w Turowie, dobiegło końca –  mówiła Anna Cavazzini – Wymagają tego obowiązujące ramy polityczne: paryskie porozumienie klimatyczne i Europejski Zielony Ład. Europejski Fundusz Sprawiedliwej Transformacji będzie wykorzystywany właśnie w tym celu: aby wspierać regiony węglowe w ich drodze do przyszłości. Nadszedł czas, by wspólnie ruszyć do przodu.

Dalsza część protestu przebiegła zgodnie z planem. Uczestnicy utworzyli łańcuch ludzki ponad granicami państw. Następnie popłynęli kajakami Nysą Łużycką wzdłuż kopalni odkrywkowej oraz elektrowni Turów i dotarli do Hirschfelde.

Uczestnicy protestu w Turowie solidaryzowali się także z mieszkańcami Niemiec, którzy są narażeni na przesiedlenia z powodu planowanej przez RWE kopalni odkrywkowej. Podczas łańcucha ludzkiego na znak solidarności trzymali wstęgi z napisem „Alle Dörfer bleiben!” (niem. „Wszystkie wsie zostają”).

– Ludzie mają prawo do świeżego powietrza, czystej wody i bezpiecznego klimatu. Kiedy te prawa nie są egzekwowane, musimy ich bronić przed chciwością firmy i polityką wyzysku – komentował Kuba Gogolewski, koordynator projektów w Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE".

2. W mediach głośno o proteście

Media we wszystkich trzech państwach szeroko komentowały wydarzenie na Trójstyku granic. W części artykułów w polskiej prasie zupełnie nie zwrócono uwagi na to, co działo się po stronie czeskiej i niemieckiej. Szeroko komentowano natomiast zachowanie górników.

„Były przepychanki, skandowanie haseł, zasłanianie transparentów. Kilkuset górników z kopalni Turów i ich bliskich przyszło na pikietę zorganizowaną przez ekologów na trójstyku granic Polski Czech i Niemiec w Porajowie. Manifestację rozwiązano po kilkudziesięciu minutach” - czytamy na radiowroclaw.pl.

Gazeta Wyborcza przytacza natomiast komentarz obecnej na proteście Małgorzaty Tracz, posłanki Koalicji Obywatelskiej i współprzewodniczącej Zielonych:

– Uważam, że nie została wykonana praca oddolna. Samorządowcy i pracodawcy muszą rozmawiać z pracownikami i pokazywać im, że sprawiedliwa transformacja energetyczna oznacza nowe miejsca pracy w innych dziedzinach, np. energetyce odnawialnej.

Wśród prorządowych mediów dominuje narracja, że broniący miejsc pracy górnicy skutecznie zablokowali protest. Śledząc te relacje, można odnieść wrażenie, że wydarzenie zakończyło się wraz z rozwiązaniem wydarzenia po polskiej stronie.

3. Czeskie i niemieckie spojrzenie na Turów

Niemieckie media podkreślają liczny udział przeciwników odkrywki w proteście. Podkreślano także powody sprzeciwu i zagrożenia, jakie niesie ze sobą działalność kopalni:

„Setki ludzi z Niemiec, Czech i Polski protestowało w niedzielę na Trójstyku przeciwko planowanej rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w Turowie. Demonstranci obawiają się, że rozbudowa kopalni odkrywkowej w pobliżu granicy z Niemcami i Czechami może zagrozić zbiornikom wody pitnej i doprowadzić do wzrostu hałasu i zanieczyszczenia. Po polskiej stronie odbyła się kontrmanifestacja z udziałem kilkuset uczestników, którzy popierają odkrywkowe wydobycie węgla brunatnego” - czytamy w Handelsblatt.

Największy odzew wydarzenie na Trójstyku miało w czeskich mediach. Tu bowiem polska odkrywka budzi największe kontrowersje. Mieszkańcy czeskiego Kraju Libereckiego są najbardziej narażeni na jej destrukcyjny wpływ.

Przy okazji opisu manifestacji czeska prasa pisała o negatywnym wpływie odkrywki na terytorium Czech, a także planach czeskiego rządu dotyczących zaskarżenia polski przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Cytowano także wypowiedź jednej z organizatorek protestu:

– Zebraliśmy się, aby zwrócić uwagę na planowaną rozbudowę odkrywki. Tak jak wielu miejscowych, nie zgadzamy się na to. Kopalnia ma bardzo negatywny wpływ na środowisko i życie ludzi. Przede wszystkim dlatego, że czerpie wody gruntowe z terytorium Czech – powiedziała Nikol Krejčová, koordynatorka kampanii węglowej czeskiego Greenpeace – Chociaż strona polska zaprzecza, wyniki pomiarów to potwierdzają. W Václavicach i Uhelnej, które są najbliżej kopalni, wiele studni już całkowicie wyschło.

4. Wspólny apel

W sprawę Turowa zaangażowały się liczne organizacje pozarządowe, europosłowie i europosłanki, posłowie i posłanki Czech, Niemiec i Polski, a także z Saksonii i Brandenburgii i władze lokalne, które podpisały się pod wspólnym apelem do Komisji Europejskiej, Międzynarodowej Komisji ds. Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniem i rządu Rzeczpospolitej Polskiej.

„Na granicy Polski z Czechami i Niemcami odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego Turów drenuje ziemię, pozostawiając całe wsie bez dostępu do wody pitnej. Kopalnia obecnie działa na podstawie sześcioletniego przedłużenia koncesji wydobywczej, uzyskanej bez konsultacji społecznych i odpowiedniej oceny oddziaływania na środowisko. Od maja 2020 r. kopalnia działa więc nielegalnie.

Należąca do skarbu państwa Polska Grupa Energetyczna grozi rozbudową kopalni i ponownym udzieleniem licencji na jej działalność do 2044 r., rażąco naruszając przepisy unijne. Jeśli do tego dojdzie, tysiące ludzi może stracić dostęp do wody w obliczu globalnego kryzysu zdrowotnego i klimatycznego.

Rozbudowa kopalni Turów jest niezgodna z Ramową Dyrektywą Wodną (RDW), gdyż spowodowałaby niedopuszczalne pogorszenie stanu jednolitych części wód, a także z Dyrektywą w sprawie Odpowiedzialności za Środowisko, Dyrektywą w sprawie Oceny Oddziaływania na Środowisko (OOŚ) oraz Dyrektywą w sprawie Strategicznej Oceny Oddziaływania Na Środowisko (SEA)”.

Cały apel można przeczytać tutaj (w wersji ang. tutaj).

5. Co po proteście?

We wrześniu wokół Turowa dalej będzie głośno. W dniach 14 – 17.09.2020 odbędzie się sesja plenarna Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, podczas której posłowie najprawdopodobniej poruszą także kwestię licencji dla odkrywki turowskiej.

Do końca miesiąca rząd czeski rozpocznie natomiast procedurę przed Komisją Europejską poprzedzającą bezpośrednią możliwość zaskarżenia Polski przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości o naruszenie prawa UE.

22.09.2020 ma się odbyć także następne posiedzenie Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Już wiemy, że na tym posiedzeniu nie będzie rozpatrywana Polska petycja za utrzymaniem kompleksu energetyczno-wydobywczego Turów.

 

Popularne Artykuły

20 styczeń 2020

Czesi skarżą Turów!

Liberecki kraj złożył skargę do Komisji Europejskiej w sprawie planowanej rozbudowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów. Czeski region - Liberecki Kraj złożył skargę do Komisji Europ...
28 kwiecień 2021

PGE manipuluje danymi na temat Turowa. Poznaj fakty

Pod koniec kwietnia 2021 r. PGE rozpoczęła agresywną kampanię  „Zielony Ład, a nie dzika transformacja”. Wykupiono szereg artykułów sponsorowanych w polskiej i zagranicznej ...
26 maj 2021

Problem z Turowem i polskim węglem – 10 faktów

Ostatnie kilka dni to był niezwykły czas w polskiej energetyce. W sprawie kopalni i elektrowni w Turowie jak w soczewce skupia się nieudolne podejście rządu Mateusza Morawieckiego do sprawiedliwej ...

O Nas

Nasze organizacje wspólnie przeciwdziałają rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego Turów w Polsce, dla dobra lokalnych społeczności, przyrody i klimatu. Wspieramy działania obywatelskie podejmowane przez społeczność międzynarodową na styku Czech, Niemiec i Polski. Dążymy do tego, aby zależna od węgla brunatnego Bogatynia weszła na ścieżkę transformacji energetycznej, gospodarczej i społecznej.

Fundacja Rozwój TAK Odkrywki NIE | Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.